Cyfrowy minimalizm
Nasz świat w erze AI nie stanie się prostszy – przeciwnie, liczba bodźców będzie tylko rosnąć. Wystarczy spojrzeć na media społecznościowe; niekończący się strumień rolek, newsów, postów i komentarzy. Dziesiątki, a nawet setki powiadomień dziennie. Nowe technologie stale wkraczają w nasze życie. A twórcy aplikacji robią wszystko, by przykuć naszą uwagę. Na jak najdłużej.
To wszystko sprawia, że potrzebujemy nauczyć się osiągania „cyfrowego spokoju”. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Zbyt częsty kontakt z ekranami nie tylko męczy nasze oczy i ciało, ale ma też istotny wpływ na nasz nastrój i samoocenę. Badania naukowe pokazują, że nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych może obniżać poczucie szczęścia i prowadzić do porównań społecznych, które często wypadają na naszą niekorzyść.
Właśnie z tych powodów coraz więcej mówi się dziś o cyfrowym minimalizmie – podejściu, które zakłada świadome korzystanie z technologii. Nie chodzi tu o całkowite wyeliminowanie internetu czy smartfona z życia. Raczej o takie korzystanie z narzędzi online, by służyły nam, a nie my im.
Co znajdziesz w książce „Cyfrowy minimalizm”?
Inspiracją do tej zmiany może być książka „Cyfrowy minimalizm” (oryg. Digital Minimalism), w której autor (Cal Newport) przedstawia sposoby na to jak ograniczyć cyfrowy szum wokół nas by odzyskać czas i spokój.
Świadome ustalanie zasad korzystania z technologii – zamiast przewijać media społecznościowe, warto z góry określić, w jaki sposób i kiedy chcemy z nich korzystać.
Odzyskiwanie czasu na wartościowe aktywności – gdy skrócimy czas spędzany przed ekranem, okazuje się, że mamy go więcej na czytanie, rozmowy z bliskimi czy realizację pasji.
Projektowanie własnej cyfrowej diety – podobnie jak w przypadku diety żywieniowej, tak i tu liczy się umiejętne dawkowanie poszczególnych „składników”, by zachować zdrową równowagę.
Wraz z rosnącą dostępnością narzędzi sztucznej inteligencji, która może ułatwiać wiele codziennych zadań, pojawia się też ryzyko nieustannego „bycia online” i jeszcze większego przebodźcowania. Dlatego przemyślana selekcja tego, co naprawdę wnosi wartość do naszego życia, staje się kluczowa.
Moje przemyślenia i praktyczne wskazówki
Poniżej kilka rad, które – wzorem „Cyfrowego minimalizmu” i własnych obserwacji – uważam za szczególnie przydatne. Warto je dostosować do swoich potrzeb i możliwości.
1. Rób przerwy od ekranu w ciągu dnia
Ustal konkretne pory dnia na przerwy: np. godzinę bez sprawdzania telefonu wieczorem, albo pół godziny przerwy w pracy co kilka godzin.
Korzystaj z technik pomodoro: skup się intensywnie na zadaniu przez 25 minut, a potem pozwól sobie na 5-minutowy odpoczynek, najlepiej bez ekranu (np. spacer, wyjrzenie przez okno, kawę).
Te drobne przerwy pomogą Ci odetchnąć i zapobiegać „cyfrowemu przegrzaniu” mózgu.
2. Spróbuj nie zabierać telefonu ze sobą wszędzie
Ogranicz noszenie telefonu ze sobą wszędzie: jeżeli idziesz na krótki spacer z psem czy do sklepu tuż obok, zostaw telefon w domu.
Zablokuj większość powiadomień: w większości przypadków nie potrzebujesz natychmiastowego alertu o każdej wiadomości w czacie grupowym. Wystarczy zerknąć na nie, gdy masz spokojną chwilę.
Wbrew pozorom, takie małe zmiany pomogą Ci zorientować się, jak często sięgasz po telefon z przyzwyczajenia lub z nudy.
3. Pomyśl, gdzie warto użyć analogowych rozwiązań
Notatnik: Zamiast kolejnej aplikacji do notatek, wypróbuj papierowy notes. Pisanie ręczne może pomóc w lepszym zapamiętywaniu. Ja lubię miękki ołówek 2B.
Papierowe książki: Kontakt z fizyczną książką bywa bardziej angażujący i relaksujący niż ciągłe wpatrywanie się w e‑papier czy smartfona. Zapach papieru i szelest kartek potrafią działać kojąco.
Te analogowe aktywności dają umysłowi oddech od wszechobecnej elektroniki i pomagają budować autentyczne relacje z innymi ludźmi.
4. Wyznacz priorytety w korzystaniu z technologii
Zastanów się, w jaki sposób korzystasz z mediów społecznościowych: Czy faktycznie czerpiesz z nich inspirację lub wiedzę, czy tylko bezwiednie scrollujesz?
Sprawdź swoje aplikacje: Przeanalizuj, które aplikacje są Ci naprawdę potrzebne, a które po prostu „zjadają” czas. Może wystarczy odinstalować kilka z nich?
Dbaj o to, by technologia służyła Tobie, a nie odwrotnie: Ustal sobie np. limity czasowe na portale społecznościowe albo określ, w jakich godzinach możesz je przeglądać.
Gdy dostrzeżesz, jak dużo energii zabierają Ci mniej ważne czynności online, łatwiej będzie wypracować zdrowe nawyki.
Dlaczego to takie ważne?
Żyjemy w czasach, kiedy łatwo wpaść w pułapkę ciągłego bycia online i reagowania na powiadomienia. Z jednej strony, AI i nowoczesne technologie mogą nam znacznie ułatwiać życie (np. szybkie wyszukiwanie informacji, automatyzacja żmudnych zadań). Z drugiej – jeśli nie będziemy ostrożni, przeładowanie cyfrowymi bodźcami może prowadzić do:
wzrostu poziomu stresu i rozdrażnienia,
obniżonego poczucia własnej wartości, zwłaszcza gdy ciągle porównujemy się do „idealnych” obrazów w social mediach,
braku czasu na wartościowe relacje, pasje czy zwykły odpoczynek.
Cyfrowy minimalizm nie oznacza zupełnego odcięcia się od zdobyczy technologii. To raczej rozsądne ustalenie granic, które chronią naszą uważność, spokój i relacje z innymi. Dzięki niemu możemy czerpać z dobrodziejstw internetu i smartfonów, jednocześnie zachowując kontrolę nad własnym życiem.
Zacznij już dziś
Jeśli czujesz, że cyfrowy świat Cię przeciąża, zacznij od drobnych działań – wyznacz czas bez ekranu, odinstaluj niepotrzebne aplikacje, przenieś część swojej aktywności do sfery offline. Postaw na papierowe książki, rozmowy twarzą w twarz i notatnik zamiast notesu w smartfonie. Stosując zasady cyfrowego minimalizmu, tworzysz sobie przestrzeń na prawdziwe życie – relacje międzyludzkie, kreatywność, odpoczynek w ciszy.
Wypróbuj, sprawdź na sobie i daj znać, jak Ci idzie. Nawet w erze AI, gdzie dane i algorytmy odgrywają coraz większą rolę, pamiętajmy, że to my – ludzie – powinniśmy pozostawać w centrum.